Narodowe Centrum Badań i Rozwoju

Aktualności

Artykuł Modele licencyjne baz danych

Modele licencyjne baz danych

Ilość danych, które obecnie wykorzystujemy rośnie w bardzo szybkim tempie. Porządkowanie i przetwarzanie dużych wolumenów danych jest coraz bardziej skomplikowane. Organizowanie ogromnych zbiorów i wykorzystanie narzędzi do zarządzania tymi zbiorami staje się już samo w sobie ogromnym wyzwaniem. Mechanizmy i metody szybkiego porządkowania tych informacji oraz wyszukiwania właściwych elementów to dzisiaj również zaawansowana wiedza, która często ma postać dóbr intelektualnych, które mogą być przedmiotem komercjalizacji. Bardzo często wykorzystywana jest tutaj umowa licencyjna, ale sposób konstrukcji w odniesieniu do określonych baz i uwarunkowań wynikających z ich tworzenia i ich wykorzystania powoduje, że można mówić o różnych modelach w ramach jednej ścieżki.

Już w 1996 roku w Unii Europejskiej uchwalono dyrektywę 96/9/WE w sprawie ochrony prawnej baz danych. Dyrektywę tę do polskiego prawa wdrożyła w ramach przygotowania do akcesji do UE ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. (Dz.U. Nr 128, poz. 1402 ze zm.) o ochronie baz danych (dalej zwana „OBDu” lub „Ustawą”). Tym samym wprowadzono ochronę sui generis (łac. „swojego rodzaju”) baz danych, która w przeciwieństwie do prawa autorskiego lub patentowego nie jest rozpowszechniona w świecie - przykładowo w Stanach Zjednoczonych nie jest ona znana i ochrona prawem autorskim jest postrzegana jako wystarczająca.

W UE sytuacja jest jednak o tyle specyficzna, o ile można odnieść wrażenie, że oprócz widocznej w treści Dyrektywy chęci ochrony inwestycji kapitałowych producenta baz danych, istotnym motywem jej uchwalenia była wola zapewnienia swobody przepływu towarów, usług i kapitału wewnątrz Unii.

Bazą danych w rozumieniu OBDu jest zbiór danych lub jakichkolwiek innych materiałów i elementów zgromadzonych według określonej systematyki lub metody, indywidualnie dostępnych w jakikolwiek sposób, w tym środkami elektronicznymi, wymagający istotnego, co do jakości lub ilości, nakładu inwestycyjnego w celu sporządzenia, weryfikacji lub prezentacji jego zawartości (art. 2 ust. 1 pkt 1).

Aby ułatwić zrozumienie kwestii licencyjnych, warto wyjaśnić zawiłości związane z reżimami ochrony prawnej. Bazy danych i ich treści, w zależności od spełnienia ustawowych warunków, mogą być chronione na kilka sposobów. Końcowa część cytowanej powyżej definicji wskazuje, że tylko niektóre spośród dosłownie nas otaczających zbiorów danych podlegają ochronie sui generis. Bazy danych mogą być także chronione prawem autorskim, jeżeli spełniają cechy utworu, nawet jeżeli zawierają niechronione materiały, o ile przyjęty w nich dobór, układ lub zestawienie ma twórczy charakter (art. 3 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, dalej „pr.aut.”). Prawem autorskim mogą być chronione również same dane zawarte w bazie, jeżeli są utworami w rozumieniu pr.aut. i ochrona prawnoautorska jeszcze nie wygasła. Nierzadko bowiem zbiór zawiera grafiki czy mapy, które mogą mieć cechy utworu.

Oprócz samych danych, częścią (warstwą) bazy elektronicznej może być program, który służy do sporządzenia lub korzystania z bazy (w szczególności wyszukiwania). Nie podlega on ochronie sui generis baz (art. 4 OBDu), ani ochronie prawnoautorskiej baz (art. 77 pr.aut.), chociaż może podlegać ochronie prawnoautorskiej programów komputerowych. 

Umowa licencyjna o korzystanie z elektronicznej bazy danych to umowa nienazwana, której zasadniczym elementem jest zapewnienie przez licencjodawcę dostępu do bazy danych (najczęściej wraz z oprogramowaniem pozwalającym na korzystanie z bazy, a czasami także z przeniesieniem własności nośnika, na którym zapisany jest egzemplarz bazy) oraz upoważnienie przez niego licencjobiorcy do korzystania z tych zasobów. Umowa taka zawiera szereg obowiązków licencjobiorcy, przy czym część z nich zależy od przyjętego rodzaju licencji. Jeżeli zasadniczym obowiązkiem licencjobiorcy jest zapłata jednorazowej albo okresowej opłaty licencyjnej, mówimy wówczas o licencji własnościowej. Natomiast jeżeli licencjobiorca może korzystać z treści za darmo, w zamian pewne obowiązki rzadziej albo w ogóle nie spotykane w licencjach własnościowych (np. obowiązku zawarcia w utworze zmodyfikowanym treści albo wskazania miejsca zamieszczenia treści licencji), mówimy wówczas o licencji wolnościowej (wywodzącej się z ruchu open content).

Wolnościowe modele licencyjne dla baz danych takie jak Otwarta Licencja Bazy Danych (Open Data Commons Open Database Licence, „ODbL”) chronologicznie zaczęły się rozwijać po licencjach open source (głównie stosowane dla programów komputerowych, jak np. poszczególne wersje GNU GPL) czy niededykowanych bazom danych licencjach open content, które chociaż mogą być stosowane do różnego rodzaju utworów (najbardziej znane to licencje Creative Commons, „CC”). Najbardziej spektakularnym jak do tej pory przykładem wykorzystania licencji ODbL była rezygnacja OpenStreetMap Foundation z licencji Creative Commons Attribution Share-Alike 2.0 i przejście na ODbL w 2012 roku. Mimo to ODbL nie jest tak bardzo rozpowszechniona jak licencje CC czy GNU GPL.

Najbardziej charakterystyczną cechą ODbL jest wykorzystanie reżimu ochrony prawnoautorskiej i – w systemach prawnych w których taka ochrona istnieje – ochrony sui generis. Poza licencjonowaniem bazy danych oddzielnie licencjonowana jest treść. ODbL umożliwia stosowanie dowolnej licencji, a nawet kilku (np. część treści jest na licencjach własnościowych, a część na różnych licencjach open content) dla samych treści zawartych w bazie, chociaż domyślnie proponuje Open Data Commons Database Contents License („DbCL”).

ODbL dopuszcza modyfikacje i komercyjne wykorzystywanie bazy danych (np. w swoim biurze), chociaż trzeba zwracać uwagę, czy jeżeli baza składa się z poszczególnych utworów chronionych prawami autorskimi (np. zdjęć, czy programów komputerowych), to licencje do tych treści pozwalają na takie wykorzystywanie. Jednakże publiczne wykorzystanie bazy pochodnej (tj. stworzonej w oparciu o bazę) lub utworu wytworzonego z bazy pochodnej wymaga udostępnienia bazy pochodnej na tych samych lub kompatybilnych warunkach licencyjnych. Oznacza to, że ODbL zawiera tzw. klauzulę copyleft, stanowiącą że modyfikacje bazy powstałe w granicach licencji mogą być rozpowszechnianie wyłącznie na podstawie takiej samej lub zgodnej licencji (share alike). Celem tego jest pozostawienie bazy w domenie publicznej. Możliwe jest natomiast włączenie bazy do zbiorowej bazy danych (tj. zbioru niezależnych baz) i licencjonowanie tylko bazy włączonej na warunkach ODbL.

Bardzo ważne przy tym jest, że publiczne wykorzystanie rozumiane jest w tej licencji jako udostępnienie podmiotom innym od licencjobiorcy lub przez niego kontrolowanymi. Zatem wystarczy udostępnienie np. poza spółkę, by aktualizowały się te obowiązki. Natomiast naruszenie warunków umowy powoduje automatyczne jej rozwiązanie ze skutkiem natychmiastowym bez konieczności odebrania oświadczenia o wypowiedzeniu. 

Licencja Open Data Commons Public Domain Dedication and Licence (“PDDL”) nie zawiera klauzuli copyleft, zatem licencjodawca może zdecydować, czy swoją bazę pochodną będzie licencjonował na takich samych warunkach. Natomiast licencja ODC Attribution License („ODC-By”) v1.0 wymaga tylko zawarcia w egzemplarzu treści licencji i danych twórców. Jednakże te dwie licencje są stosunkowo rzadko spotykane, bowiem w mniejszym stopniu korespondują z ideą utrzymywania informacji w publicznej domenie.

Z uwagi na warunki licencji ODbL należy dokładnie przemyśleć w jaki sposób zamierzamy korzystać z bazy danych. Niektóre firmy oferują swoje zasoby zarówno na licencjach wolnościowych, jak i własnościowych, jeżeli wiadomo, że zastosowanie licencji open content typu share alike byłoby pozbawione gospodarczego sensu. Dylematy te są w gruncie rzeczy podobne do podejmowania decyzji związanych z wykorzystywaniem programów czy innych utworów na licencjach z klauzulą copyleft. Poprzez odpowiednie zestawienie baz danych, programów lub innych utworów w granicach wynikających z ich licencji możliwe jest tworzenie przez przedsiębiorców różnych modeli biznesowych.   

Niniejsze opracowanie i załączona umowa mają jedynie charakter informacyjny i niewiążący - nie stanowi ono porady, opinii ani wyjaśnienia z zakresu doradztwa prawnego czy biznesowego. Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji lub działań, konieczna jest każdorazowa indywidualna analiza stanu faktycznego i niezbędna analiza wszystkich uwarunkowań. Autorzy nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za działania podmiotów podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Marcin Rodek – Radca prawny, stały ekspert zespołu CoWinners, absolwent Wydziału Prawa i Administracji oraz Wydziału Chemii UAM w Poznaniu, ukończył Studium prawa Anglii i UE w Instytucie Uniwersytetu Cambridge, absolwent studium LL.M. na Uniwersytecie Ludwika Maksymiliana w Monachium, stypendysta Instytutu Maksa Plancka. Specjalizuje się w kompleksowej obsłudze przedsiębiorców, w szczególności w dziedzinie prawa własności intelektualnej, prawa konkurencji, prawa farmaceutycznego oraz prawa lotniczego.

Zbigniew Krzewiński – doktor nauk ekonomicznych, główny konsultant firmy CoWinners Sp. z o.o., ekspert Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Fundacji na rzecz Nauki Polskiej oraz Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, doradca w szeregu projektach z zakresu komercjalizacji i wdrożeń nowych technologii, specjalista w zakresie projektowania regulacji i rozwiązań związanych z zarządzaniem własnością intelektualną na uczelniach.

CoWinners Sp. z o.o. specjalistyczna firma doradcza zajmująca się konsultingiem komercjalizacji wyników badań oraz procedur i procesów z tym związanych.

Poir

Publikacja współfinansowana ze środków Unii Europejskiej z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój

Przeczytaj również

Tagi:

Treść jest dostępna dla zalogowanych użytkowników.
 
 
 
Nie posiadasz jeszcze konta?
Kliknij tu, aby się zarejestrować
 
Nie pamiętasz hasła?
Kliknij, aby ustanowić nowe hasło