Narodowe Centrum Badań i Rozwoju

Aktualności

Artykuł Suplementy diety i alternatywne ścieżki komercjalizacji

Suplementy diety i alternatywne ścieżki komercjalizacji

Pozycjonowanie wyrobu prozdrowotnego wypracowanego przez dany zespół badawczy jako suplementu diety bardzo często traktowane jest jako alternatywna ścieżka komercjalizacji wyników badań i prac rozwojowych w stosunku np. do leków (produktów leczniczych). Nie trzeba robić skomplikowanych analiz rynkowych, aby zauważyć, że suplementy diety stały się praktycznie wszechobecne – można je kupić zarówno w aptekach czy sklepach ze zdrową żywnością, ale również w zwykłych sklepach spożywczych, a nawet na stacjach benzynowych.

Z perspektywy osób planujących komercjalizację wyników badań biotechnologicznych wejście na rynek związany z popularną ostatnio żywnością prozdrowotną i suplementami diety na pierwszy rzut oka może wydawać się bardzo intratny. Nakłady są znacznie mniejsze niż w przypadku certyfikowanych wyrobów medycznych (lub leków), a w obecnej praktyce, gdzie na rynku można zlecić właściwie cały proces produkcyjny, a nawet logistykę właściwie przy kilku drobnych zabiegach (i atrakcyjnym wyrobie, który spełnia wymogi np. suplementu diety) sukces rynkowy jest praktycznie gotowy. Niestety nie jest to takie proste i inaczej niż w przypadku leków, których wprowadzenie na rynek poprzedzają wieloletnie i kosztowne badania kliniczne, trudność leży zupełnie gdzie indziej.

Oczywiście pewne wymagania formalne dotyczące takiego produktu muszą zostać spełnione. Proces wprowadzenia na rynek suplementu diety rozpoczyna się od powiadomienia Głównego Inspektora Sanitarnego o chęci wprowadzenia produktu do obrotu. Dokumentacja dotyczy głównie informacji o produkcie, jego klasyfikacji, składzie, postaci i opisie jaki znajdzie się na opakowaniu. Jeśli wszystkie te elementy są zgodne z wytycznymi określonymi w Ustawie o Bezpieczeństwie Żywności i Żywienia z dnia 25 sierpnia 2006 roku, informacja zwrotna z GIS zapewne będzie pozytywna. Suplement diety może zostać wprowadzony na rynek. Brak takiej decyzji zdarza się, ogólnie rzecz ujmując, głównie w przypadku wątpliwości dotyczących niedozwolonych lub nieznanych w Polsce składników oraz w sytuacji gdy pojawiają się błędy w opisie produktu, które należy poprawić.

Jak widać, w przypadku suplementów diety notyfikacja, a więc otrzymanie zgody na wprowadzenie do obrotu nie stanowi większej bariery. Efekt tego widoczny jest np. na półkach aptecznych, gdzie coraz większą część stanowią właśnie suplementy diety. Główna trudność i tajemnica suplementów diety, które osiągnęły sukces rynkowy leży w przemyślanej strategii sprzedaży. Udany proces komercjalizacji w tym scenariuszu zależy więc od dobrego marketingu. Jednostka naukowa, która nie dysponuje tego typu specjalistami ma do wyboru: albo zdać się na wiedzę i doświadczenie specjalistów od strategii marketingowych potencjalnych kontrahentów (np. nabywców licencji, inwestorów itp.) lub zatrudnić specjalistów, którzy dysponują odpowiednim doświadczeniem. Warto równocześnie poznać mechanizm tworzenia takiej strategii zanim podejmie się jakiekolwiek decyzje.

Jak wspomniano proces wprowadzania na rynek suplementu diety jest stosunkowo prosty. Jednak „gęsty” rynek sam weryfikuje przydatność nowego produktu. Aby nie ponieść klęski i znaleźć swoje miejsce na tym ciasnym rynku niezbędne jest doskonałe przygotowanie kompleksowej strategii, zaczynając od gruntownej analizy rynku. Nawet najbardziej nowatorskie technologie będą narażone na fiasko jeśli źle ocenimy potencjał rynku albo, co gorsza, wcale nie zostanie to sprawdzone. Prace nad nową formułą powinny zatem rozpocząć się od analizy „półki” na której chcemy się znaleźć, obecnej konkurencji i jej działań oraz możliwości uplasowania produktu „na półce”. Taki raport da odpowiedź na pytanie czy nowa formuła ma szanse na rozwojową sprzedaż oraz jak wiele trzeba będzie zainwestować aby utrzymać się na rynku. Koszty są niezwykle istotną kwestią, o kluczowym znaczeniu dla „być lub nie być” projektu. Dodatkowo, istotne jest przygotowanie dobrej, realnej strategii sprzedaży a więc zaplanowanie sposobu w jaki będzie produkt sprzedawany. Tu dróg jest kilka, a wybór zależy od wielu czynników, które powinny zostać opracowane w takim raporcie wstępnym. Wymaga to odpowiedzi np. na takie pytania jak:

  • Czy preparat będzie promowany przez przedstawicieli, jeśli tak to gdzie. U lekarzy? W aptece?
  • Jaka jest wizja produktu?
  • Czy będzie to nowatorski produkt wobec tych które są już na rynku. Czy kolejny z tych obecnych? A może będzie rozwiązaniem niszowym z niestandardową strategią sprzedaży.

Dróg jest wiele, ale muszą zostać przemyślane i powinny zostać wybrane równocześnie z podejmowaniem decyzji co do specyfiki samego produktu.

Przy projektowaniu nowego produktu warto zdać sobie sprawę, że suplement diety nie jest jedyną możliwością rejestracji nowego produktu. Obecne możliwości kwalifikacji nowej technologii w zakresie żywności są bardzo szerokie. A może dobrym rozwiązaniem okaże się wybór innej drogi niż wyrób o statusie suplementu diety.

Ustawa, poza suplementami diety, umożliwia wprowadzenie na rynek produktów sklasyfikowanych jako środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego wprowadzane do obrotu w celu zaspokajania szczególnych potrzeb żywieniowych osób, tzw. środki spożywcze „dietetyczne” oraz środki przeznaczone do żywienia niemowląt i dzieci do 3 lat; Kolejną grupą produktów jest żywność wzbogacana, a więc produkty spożywcze do których dodane zostają witaminy lub składniki mineralne.

Jeśli analiza wykazuje, że produkt początkowo projektowany jako suplement diety nie ma na tyle wysokiego potencjału, aby przebić się skutecznie na rynku, może warto, na poziomie badań wstępnych, przekierować je na produkt klasyfikowany jako żywność funkcjonalna. Tu również możliwości są spore jeśli chodzi o klasyfikację wyrobu. A półka nie jest jeszcze tak pełna konkurentów jak to się ma w przypadku suplementów diety.

Wspomnianą już wcześniej odrębną, ale bliską suplementom diety półką jest grupa wyrobów medycznych. Przeważająca część wyrobów medycznych znajdujących się na rynku to urządzenia medyczne, ale stosunkowo niewielką lecz ciekawą grupę stanowią produkty zbliżone swoim działaniem do suplementów diety. Jak cienką i niełatwą granicą jest kwestia klasyfikacji produktu jako suplement diety lub wyrobu medycznego niech świadczy fakt, że w jednej grupie preparatów „na gardło” znajdują się produkty będące suplementami diety i wyrobami medycznymi. Należą do nich wyroby, generalnie rzecz ujmując i nie wnikając zbyt głęboko w problemy kwalifikacji produktów, działające w organizmie wyłącznie powierzchniowo. Należą do nich np. wspomniane pastylki do ssania na gardło lub kaszel czy preparaty przeciw wzdęciom.

Wybór ścieżki komercjalizacji wyrobu, który nie wymaga skomplikowanych i wieloletnich badań klinicznych jest podyktowany często tym, aby produkt znalazł się stosunkowo szybko na rynku i nie wymagał wielu formalności związanych z obrotem – np. wypisania recepty przez lekarza. Takie podejście ma jednak jeszcze inne uzasadnienie – łatwe i elastyczne wejście na rynek daje możliwość kreatywnego podejścia do produktu i modelu biznesowego. Chodzi o to, aby znaleziona nisza rynkowa pozwalała na zbudowanie „masy krytycznej” grupy kolejnych produktów z linii, które z czasem powinny „tworzyć się same”. Dobrze określona strategia sprzedażowa to zatem często nie tylko efektywne wdrożenie wyników badań, ale systematyczne prace nad głównym produktem i produktami zależnymi. Kreatywne podejście do strategii, produktu i sprzedaży może przynieść wszystkim zainteresowanym nie tylko zysk ale i satysfakcję z dobrze wykonanej pracy.

Niniejsze opracowanie ma jedynie charakter informacyjny i niewiążący - nie stanowi ono porady, opinii ani wyjaśnienia z zakresu doradztwa prawnego czy biznesowego. Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji lub działań, konieczna jest każdorazowa indywidualna analiza stanu faktycznego i niezbędna analiza wszystkich uwarunkowań. Autorzy nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za działania podmiotów podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Maria Ostrowska – strateg i ekspert w zakresie oceny potencjału nowych technologii, szczególnie w branży farmaceutycznej i FMCG, stały konsultant CoWinners Sp. z o.o. Specjalizuje się we wprowadzaniu na rynek nowych wyrobów medycznych, kosmetyków, suplementów diety, żywności funkcjonalnej i dodatków do żywności oraz środków ochrony roślin. Posiada duże doświadczenie  w przygotowywaniu skutecznych strategii marketingowych i sprzedażowych.  

Zbigniew Krzewiński – doktor nauk ekonomicznych, główny konsultant firmy CoWinners Sp. z o.o., ekspert Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Fundacji na rzecz Nauki Polskiej oraz Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, doradca w szeregu projektach z zakresu komercjalizacji i wdrożeń nowych technologii, specjalista w zakresie projektowania regulacji i rozwiązań związanych z zarządzaniem własnością intelektualną na uczelniach.

CoWinners Sp. z o.o. specjalistyczna firma doradcza zajmująca się konsultingiem komercjalizacji wyników badań oraz procedur i procesów z tym związanych.

Poir

Publikacja współfinansowana ze środków Unii Europejskiej z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój

Przeczytaj również

Tagi:

Treść jest dostępna dla zalogowanych użytkowników.
 
 
 
Nie posiadasz jeszcze konta?
Kliknij tu, aby się zarejestrować
 
Nie pamiętasz hasła?
Kliknij, aby ustanowić nowe hasło